Biegane dyktando



Dziś trochę o II gimnazjum. Dawno o nich nie pisałam, a również robią na lekcjach ciekawe rzeczy. Bardzo muszę ich pochwalić za piękną planszę detektywistyczną – Poirot byłby dumny z takich pomocników i prawdopodobnie rozwikłałby zagadkę dużo wcześniej 🙂

A w dbałości o tężyznę fizyczną chłopaków nawet dyktando postanowiłam połączyć im z bieganiem. Chłopcy podzielili się na grupy 5-osobowe, wybrali spośród siebie pisarza, a pozostali byli biegaczami. Ich zadaniem (oprócz biegania) było zapamiętanie jak najdłuższego fragmentu tekstu wraz z trudnościami ortograficznymi i podyktowanie go pisarzowi. A że droga do przebiegnięcia była długa, okazywało się czasami, że zapamiętany tekst gdzieś uleciał… 🙂

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2018.