Górnik Wałbrzych – Chrobry Głogów U-14 – 2:1 (2:1)



Skład : Śmietana, Pawlak, Zarówny, Brzezicki, Bielski, Pawłowski, Kożyczak, Łysek, Stremecki, Totoszko, Jurgo.

Rezerwowi: Lasoń, Jastrzębski , Dajnowski, Tłuczek, Niedziela, Totoszko,

Strzelcy bramek: Kajetan Pawłowski 10`

W sobotę drużyna trampkarza młodszego miała wyjazdowy mecz z Górnikiem Wałbrzych. Wiedzieliśmy, że gospodarze charakteryzują się dużą siłą fizyczną i dobrym przygotowaniem motorycznym, dlatego byliśmy nastawieni na walkę na boisku. Pierwsze minuty dominowaliśmy na boisku, lecz nie mogliśmy oddać strzału z bezpośredniej akcji. Dopiero po drugim rzucie wolnym w 10 min z 25 m kapitalnym strzałem w „okienko” popisał się Pawłowski, który wyprowadza nas na prowadzenie. Drużyna przeciwna zaczęła grać niskim pressingiem z jednym wysuniętym napastnikiem, posyłając do niego cały czas długie piłki. Przez tą sytuacje nie mogliśmy przebić się przez obronę Górnika, natomiast oni nastawili się na grę z kontry. W 18 min tracimy bramkę po bezpośrednim dośrodkowaniu z rzutu rożnego i od tego momentu zaczęła się walka o każdy centymetr w środku pola. Przez następny czas akcje były przeprowadzane od jednego pola karnego do drugiego, gdzie każda z drużyn oddała po dwa celne strzały. W ostatniej minucie pierwszej połowy tracimy bramkę z kontry. Schodzimy na przerwę z wynikiem 2:1. Druga połowa to tak naprawdę walka w środku pola z wieloma faulami i niezrozumiałymi decyzjami sędziego, które budziły wiele kontrowersji wśród trenerów. Jedna i druga drużyna miała po jednej sytuacji podbramkowej z dośrodkowania, lecz wynik nie uległ zmianie, co doprowadziło, że wyjechaliśmy z Wałbrzycha bez żadnych punktów.

Mecz charakteryzował się dużą walką w środku pola, lecz uważam, że nie wszyscy zawodnicy dali z siebie wszystko. Po końcowym gwizdku było widać, że chłopcy są zawiedzeni. Czuli , że byli lepszym zespołem, ale nie mieli pomysłu jak strzelić bramkę. Tak naprawdę oddaliśmy w całym meczu tylko 6 strzałów , 5 w światło bramki i wszystkie z przed pola karnego. Nie pozostaje nam nic innego jak jeszcze ciężej pracować i stwarzać sobie więcej sytuacji podbramkowych – Trener Mateusz Łupak

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2018.